środa, 20 marca 2019

MARKERY POSCA Z FARBĄ PLAKATOWĄ - RECENZJA


Markery Uni Posca z farbą plakatową

Dzisiejsza recenzja będzie trochę inna od tych zamieszczonych wcześniej :) postanowiłam przetestować markery Posca z farbą plakatową. Bardzo spodobały mi się prace publikowane na Instagramie, wykonane właśnie tymi markerami. Używając raptem 3-4 kolorów można tworzyć ciekawe prace. Tak narysowane obrazki przypominają mi grafiki wektorowe w stylu flat design, a jako że mam do takich prac ogromną słabość, postanowiłam również sprawdzić się w rysowaniu tą techniką - na papierze oraz na innych podłożach.

Ceny: od 11 zł (najcieńsza końcówka) do 25 zł za sztukę (te z najszerszą końcówką)

Producent zapewnia, że: "można nimi rysować po różnych materiałach takich jak szkło, drewno, plastik, tkanina, porcelana, papier, drewno.... Rysunek wystarczy pomalować bezbarwnym lakierem w celu utrwalenia. Są przeznaczone dla artystów, grafficiarzy, miłośników rękodzieła..." i tak dalej.

No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak przetestować właściwości tych markerów na różnych powierzchniach! Poniżej wyniki testu:

1. Na pierwszy ogień poszedł papier - delikatnie ziarnisty, Fabriano 200g - taki z tuby 150 x 1000 cm.Wykonałam następujące ilustracje:




Generalnie dobrze mi się pracowało na tym papierze. Jak widać, kolory są ładnie odwzorowane, jednak przy takim formacie trzeba się troszkę nagimnastykować, żeby szerszą końcówką narysować np. ładny kontur postaci czy ogólnie jakieś detale. Czasami pojawiały się takie nieestetyczne grudki farby, co mnie wkurzało niesamowicie - na pracach zamieszczonych na Instagramie nie było ich widać. Na szczęście po wyschnięciu można zdrapać te grudki nożykiem. Niestety w niektórych miejscach widoczne są pociągnięcia markerami.

2. Tektura introligatorska - tu nastąpiła totalna porażka, markery się nie sprawdziły. Po zaledwie kilku pociągnięciach dałam sobie spokój bo było coraz gorzej, cały czas pojawiały się wspomniane wcześniej grudki farby. Pewnie to ze względu na to, ze tektura nie jest idealnie gładka.

3. Płytka plexi - taka półprzezroczysta. Fajnie się rysuje na takim podłożu - wystarczy naszkicować coś na kartce, nałożyć na to plexi, przykleić taśmą do stołu, żeby nam się nic nie rozjechało i można działać markerami :) Właśnie tak narysowałam zamieszczonego niżej pingwinka:


Farba dobrze się rozprowadzała po powierzchni plexi. I co najważniejsze - żadnych grudek! Jedyne co mi przeszkadza to to, ze jak zdejmiemy plexi z papieru i sobie popatrzymy na nasz obrazek, to niestety widać prześwity. W niektórych miejscach farbę musiałam nakładać 2 razy! I przy rysowaniu na takim podłożu trzeba uważać, bo farbka lubi się od czasu do czasu rozpryskiwać i gdy przyjrzymy się z bliska, widać takie maciupeńkie kropeczki tu i ówdzie.

4. Kawałek materiału - od razu mówię, żeby brać się za jakieś sztywniejsze płótno, na cienkim materiale markerami niestety źle się rysuje. Zwłaszcza tymi z większą końcówką. Można jedynie kropkować, nie da się zrobić ciągłej linii - końcówka za bardzo przyczepia się do tkaniny.

5. Szkło - farba dobrze się rozprowadza, nie powstają grudki, ale niestety szkło nie jest dobrze pokryte, co widać na załączonym niżej zdjęciu. Jeśli nie spodoba nam się wzorek, można go zmyć wodą.



6. Powleczona tekturka - nie wiem skąd ją wytrzasnęłam, chyba z opakowania po rajstopach, ale głowy nie daję :) ma taką ciemną brązową powłoczkę, trochę plastikową w dotyku. Na niej narysowałam liska. Farba dobrze się rozprowadzała, nie pojawiły się grudki, ale niestety, po nałożeniu 2 warstw pomarańczowego koloru w dalszym ciągu widać prześwity.



7. Drewno - niestety nie znalazłam żadnego drewnianego podłoża, jeśli w przyszłości będę miała okazję przetestować markery na drewnie to wrzucę tu rezultaty.

Podsumowując:

Pisakami Posca najlepiej rysowało mi się na papierze. Markera z białą farbą śmiało można wykorzystywać podczas rysowania portretów np. kredkami - kryjącym markerem można dodać bliki w oczach itp. Niestety, pomimo zapewnień producenta, nie sprawdziły się w przypadku rysowania na podłożu takim jak tektura czy też cienki materiał. Dużym minusem jest też cena. Raczej nie dokupię kolejnych kolorów, a kolorowe ilustracje jednak wolę tworzyć w programie do grafiki wektorowej :)

Mam nadzieję, że moja recenzja okazała się pomocna. Jeśli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach :) A może Wam bardziej przypadła do gustu ta technika?


*Zdjęcia i ilustracje zostały wykonane przeze mnie. Zabrania się kopiowania tekstu powyższego artykułu (oraz zawartych w nim rysunków) bez zgody autora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz